platforma blogowa portalu
nowiny

Z życia awantury podczas rocznicowego zjazdu Solidarności

Obejrzałem – niestety, tylko w telewizji, bo bardzo chciałem tam być, ale się nie udało – zjazd NSZZ Solidarność w Gdyni z okazji  30-lecia związku. Rocznicową atmosferę zakłóciły wzajemne pretensje i oskarżenia. Wygwizdano premiera Donalda Tuska, a Henryka Krzywonos, dzielna tramwajarka, dzięki m.in. której strajk w sierpniu 1980 r., który już, już załamywał się, został podtrzymany aż do zwycięstwa, pouczała prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, by nie obrażał zebranych na sali i “nie buntował ludzi przeciwko sobie”. Zarzuciła mu też, że “niszczy godność Lecha” (Kaczyńskiego – przyp. JK). Czytaj dalej…

Z życia konieczności przypomnienia Grzegorzowi Napieralskiemu jednej prostej rzeczy

Szef SLD Grzegorz Napieralski w wywiadzie na portalu Onet.pl pyta, dlaczego tak wielkie publiczne pieniądze są przeznaczane na uroczystości związane z 30-leciem Solidarności. Dlaczego rząd nie dba o inne centrale związkowe i nie dofinansowuje dobrych projektów i rocznic np. OPZZ. Czytaj dalej…

Z życia odsłonięcia tablicy na fasadzie Pałacu Prezydenckiego

Na jednej z fasad Pałacu Prezydenckiego została dziś odsłonięta tablica mająca w założeniu upamiętniać 96 ofiar katastrofy smoleńskiej, z prezydentem Lechem Kaczyńskim i Jego małżonką oraz prezydentem Ryszardem Kaczorowskim na czele, jak również  upamiętniać solidarność narodu w dniach kwietniowej  żałoby. Niestety, trudno się spodziewać, by ta uroczystość zakończyła “zimną wojnę” o krzyż. Czytaj dalej…

Z życia przepychanek o krzyż przed Pałacem Prezydenckim

Dziś przez kilka godzin siedziałem przykuty do telewizora i oglądałem przepychanki o krzyż postawiony przed Pałacem Prezydenckim przez harcerzy po katastrofie smoleńskiej. Oglądałem te przepychanki z mieszanymi uczuciami, nie podzielając racji żadnej ze stron. Czytaj dalej…

Z życia portretu Miłościwie Panującego Prezydenta

Któregoś wieczoru ojciec zgromadził nas wokół stołu w dużym pokoju.

- Chciałem się z wami podzielić radosną, a ważną nowiną – zaczął. - Jak pewnie słyszeliście, portrety Miłościwie Nam Panującego Prezydenta…

- Tego wąsatego, w okularach? – dopytywał Jasio, najodważniejszy z rodzeństwa.

Ale ojciec zignorował tę kompromitującą niewiedzę Jasia i ciągnął dalej: – … mają zawisnąć we wszystkich ambasadach. Mam nadzieję, że zawisną również w urzędach i szkołach. Myślę więc, że taki portret powinien zawisnąć również w naszym domu. Na honorowym miejscu. Czytaj dalej…

Z życia Platformy, która ma pełnię władzy i… nowe alibi, co robić, żeby dalej nic nie robić

No to, jak podsumowują komentatorzy, Platforma Obywatelska od prawie trzech tygodni ma pełnię władzy: prezydenta, koalicyjną większość w Sejmie i premiera – a zarazem nie ma już alibi, by uchylać się od rządzenia, bo głowa państwa już nic nie zawetuje. Jednak czy ta diagnoza, choć ma wszelkie pozory prawdziwości, jest rzeczywiście prawdziwa? Śmiem wątpić. Czytaj dalej…

Z życia rozważań, dlaczego zwycięstwo Bronisława Komorowskiego może się okazać zwycięstwem pyrrusowym

Załóżmy, że przedwyborcze sondaże się nie mylą, Jarosławowi Kaczyńskiemu nie uda się dogonić Bronisława Komorowskiego i kandydat PO wygra wybory prezydenckie. Co wtedy? Ano wtedy dla kandydata PiS istotne będą rozmiary porażki. Wysoka, kilkunastoprocentowa wygrana Komorowskiego nie zaneguje wprawdzie pozycji Kaczyńskiego jako niekwestionowanego lidera opozycji, ale nieco ją osłabi. Niewielka, kilkupunktowa porażka prezesa PiS sprawi, że będzie on bardzo mocnym, a więc bardzo kłopotliwym liderem opozycji. I, co ważne, pozostanie w partii, opanuje  sprzeczne interesy różnych frakcji, a PiS wyjdzie z kampanii wyborczej wzmocniony. Wyjdzie jako partia, głosowanie na którą nie jest już “obciachem”. To da jej świetną pozycję wyjściową w perspektywie przyszłorocznych wyborów parlamentarnych (czy PiS-reaktywacja przetrwa do nich w takiej kondycji, to osobny temat).  Czytaj dalej…

Z życia rozważań, dlaczego zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego byłoby w interesie… Platformy Obywatelskiej

Przed nami druga tura wyborów prezydenckich. Przeszli do niej dwaj kandydaci, na których nie głosowałem w pierwszej turze. Teraz nie tyle nie mam wyjścia, co z przekonaniem zagłosuję na Jarosława Kaczyńskiego. Dlaczego uważam go za lepszego kandydata od Bronisława Komorowskiego – to odrębny temat. W każdym razie zagłosuję na prezesa PiS nie dlatego, by wygrał (to – na dziś – wydaje mi się mało prawdopodobne, choć nie niemożliwe), ale by… przegrał jak najmniejszą liczbą punktów procentowych (idealny wynik 48:52 lub 49:51). Czytaj dalej…

Z życia remanentu po pierwszej turze wyborów prezydenckich

No, pierwsza tura wyborów prezydenckich za nami. Najważniejsze, że piłka jest nadal w grze i nic jeszcze nie jest przesądzone. Na dziś obstawiałbym kilkuprocentowe zwycięstwo Bronisława Komorowskiego, choć trudno przewidzieć, co się jeszcze wydarzy przez te niespełna dwa tygodnie. Czytaj dalej…

Z życia poradnika wyborczego dla tych, którzy nie wiedzą, na kogo głosować

W niedzielę wybory prezydenckie, więc czasu na zastanowienie, na kogo głosować, zostało bardzo mało. Mam tu oczywiście na myśli tych, wcale licznych, którzy decyzję wyborczą podejmują w ostatniej chwili. Dla nich mam zdroworozsądkową radę: w pierwszej turze głosujcie zgodnie z Waszymi przekonaniami. Na głosowanie na “mniejsze zło” przyjdzie czas w drugiej. Amen.