Z życia pożegnania z Czytelnikami
Moi Drodzy Internauci,
Wybaczcie, że wpadam w taki pompatyczny ton, ale usprawiedliwia mnie to, że to mój ostatni, pożegnalny wpis, jaki umieszczam na portalu www.nowiny24.pl. Formalnie od Nowego Roku, a faktycznie od piątku (zaległy urlop!) rozstaję się z firmą, a - co za tym idzie - kończę blogowanie w tym miejscu.
W ciągu 4 lat było tych wpisów ponad 270, a skomentowaliście je prawie 14,5 tys. razy.
Przyznam, że początkowo chciałem, by te wpisy pokazywały radośniejszą twarz polityki. By przekłuwały balon politycznego napuszenia. Innymi słowy: by pokazywały politykę z owym tytułowym przymrużeniem oka. Ale politycy szybko zadbali o to, by owo przymrużenie coraz bardziej traciło rację bytu. Coraz częściej dochodziłem do wniosku, że nie mogę sobie robić w tym miejscu tylko śmichów-chichów, gdy polska polityka coraz bardziej karleje. I gdy politycy uderzają w ważne dla mnie wartości.
Biłem się w tym miejscu, przypominałem, upominałem się, sprzeczałem o ważne dla mnie SPRAWY, a nie o interes tej czy innej partii (chociaż to, o co starałem się walczyć, zapewne w wielu oczach jakoś mnie politycznie klasyfikowało). Powtarzam więc: dziennikarz POWINIEN być upolityczniony (w tym znaczeniu, że polityka to roztropna troska o dobro wspólne), ale NIE MOŻE być upartyjniony. Naszą jedyną “partią” jest Polska, a celem - jej dobro. Tej zasadzie starałem się być wierny.
Dziękuję i pozdrawiam wszystkich Komentatorów. Tych życzliwych i tych mniej życzliwych. Ufam, że większość krytycznych wpisów brała się z – twórczych przecież - różnic odnośnie do rozumienia przez nas, czym jest dobro Polski, a nie z bezinteresownej chęci “dopieczenia” gospodarzowi bloga.
Z okazji zbliżającego się Bożego Narodzenia życzę Wam wszystkim, aby Maleńka Miłość napełniała Wasze życie pokojem oraz szczęściem rodzinnym i zawodowym. I oby Polska w 2012 roku była bardziej wolna, bardziej uczciwa, bardziej szlachetna. Ale to przecież zależy w jakiejś mierze od każdego z nas.
Życie nie znosi próżni, więc w nowym roku przemówię do Was z innych łamów, z innych miejsc w internetowej sieci. Nabierają kolorów moje kolejne plany książkowe. Będzie co robić.
Jeszcze raz piękne dzięki za wszelkie dobro i wszelką inspirację, które od Was otrzymałem. Jestem Waszym dłużnikiem, bo ja byłem tylko jeden, a Was – wielu.
A zatem: do poczytania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kwiatek


14 grudnia 2011 (środa), godz. 13:11
Życzę wszystkiego najlepszego .
“Szczęśliwej drogi już czas
Mapę życia w sercu masz… “
14 grudnia 2011 (środa), godz. 15:46
Dziękuję, pani Zosiu. Rączki całuję za Pani “kręgosłup” i kojącą obecność na tych łamach.
14 grudnia 2011 (środa), godz. 17:30
Szanowny Panie Redaktorze, hm… nie wiem co napisać, bo zaskoczyla mnie ta informacja.
No cóż, pozostaje mi tylko życzyć zdrowych, pogodnych Świąt i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Polemiki z Panem zawsze sprawiały mi dużo satysfakcji, mimo różnicy poglądów…ech szkoda.
14 grudnia 2011 (środa), godz. 19:29
Zapomniałem, że trzeba śpieszyc się kochac Kwiatka bo tak szybko odchodzi!
15 grudnia 2011 (czwartek), godz. 8:38
@Jarku; obaj ( i nie tylko) wiemy, że NOWINY już od dawna nie były dla Ciebie, a redakcyjny blog – tym bardziej. Ale przecież za to nie mogli odpowiadać ci, którzy tą – coraz niższych, zresztą, “lotów” – gazetę kupują, a nawet może i czytają. A “przewodnicy”, koncentrujący się na nieustannym lawirowaniu między “świeczką” a “ogarkiem”, gubiący logikę dziejów i poszukujący kompromisów między obowiązującymi na raz (wręcz schizofrenicznie?) kilkoma rodzajami poprawności a impulsami z własnego “kręgosłupa” – muszą, nawet nieświadomie, popadać w kunktatorstwo, stosowanie wymówek i głoszenie – półprawd.
Na pewno NOWINY bez Ciebie nie będą lepsze, zostaną jednak pozbawiony pewnego rodzaju “parawanu”, którym przecież byłeś?
I – niestety – niejednemu tym w głowie mąciłeś; uczestnicząc w “wychowywaniu” pokoleń nie widzących problemu w równoczesnym opowiadaniu się po stronie różnych twierdzeń – często wobec siebie zupełnie sprzecznych.
Z pewnością NOWINY stracą teraz jednak wielu czytelników, bo czytywanie, czy też – życzliwe dyskutowanie z cynikami w rodzaju @Plęsa nie ma większego sensu.
Równocześnie Tobie życzę, byś nie trafił jeszcze gorzej.
Sajonara – jeżeli tak ma być …
15 grudnia 2011 (czwartek), godz. 12:51
Dziwiłam się że w dobie political correctness rozumianej przez większośc mediów mainstreimowych jako zamykanie ust “myślących inaczej”, funkcjonuje w Nowinach, taki mastodont polityczny jak Jaromir Kwiatkowski i Piotr Samolewicz. Kto na to pozwala. No i prawie na 30 rocznicę stanu wojennego otrzymałam odpowiedź.Nikt. Gdzieś z pewnością na wyżynach Europy, angielski właściciel gazety Nowiny, wprost zakazał swoim pracownikom aktywnego udziału w życiu społecznym.W ramach zmuszania polskiej kolonii do uległości, doszedł do wniosku że “Nowiny” należy oczyścic żelazną miotłą wraz z blogami i innymi przyległościami, ze wszystkich którzy chociaż trochę trącą patriotyzmem, umiłowaniem prawdy, niezależnością umysłową. I my to nazywamy “polską gazetą”!?
15 grudnia 2011 (czwartek), godz. 13:01
Przestaję czytac Nowiny, przechodzę na Nasz Dziennik! Tak robi wielu moich znajomych!
15 grudnia 2011 (czwartek), godz. 14:39
Panie T. zapomniałeś o redaktor froniowej
wytęży umysł i zapełni lukę po kwiatku
No cóż nowin od dawna nie kupuję, bo nie ma w nich co czytać.
Tak więc Kwiatku dzięki za to co dobre, przepraszam za złośliwości z mojej strony. Mam nadzieję, że z panem T. dojdziecie kiedyś do porozumienia.
15 grudnia 2011 (czwartek), godz. 22:31
Ja się też w takim razie z blogów NOWIN wynoszę – zapraszam od jutra (?) na swój; TMK na salonie24 …
18 grudnia 2011 (niedziela), godz. 13:48
@Tadziu! Dlaczego Twój blog TMK na salonie 24 jest nieczynny?
20 grudnia 2011 (wtorek), godz. 14:57
To było do przewidzenia.
No cóż, dołączam się do życzeń świątecznych: życzę, by Chrystus narodził się w stajniach serc twórców i komentatorów (mnie nie wyłączając) tego bloga.
Wesołych Świąt!
22 grudnia 2011 (czwartek), godz. 23:10
Wesołych Świąt Kwiatku i powodzenia